czyli co warto, a czego nie warto, wg naszej subiektywnej opinii, oglądać w TV, kinie i na DVD. Filmy, programy, bajki, kanały TV recenzuje nasza dwójka czyli 4-letni Jacek i jego mama.
Blog > Komentarze do wpisu

"W krainie animacji"

Polska animacja obchodzi w tym roku swoje 60-lecie. Z tej okazji w wielu miastach naszego kraju można cieszyć się unikalnym przeglądem filmów animowanych, zrealizowanych na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat. Ten fenomenalny pokaz klasyki polskiej animacji zawitał również w ten weekend i pod nasze skromne, prowincjonalne, trójmiejskie strzechy - a ściślej mówiąc w progi gdyńskiego Klubu Filmowego. Bez reklamy, akcji, promocji (dlaczego???), więc trafić nań szansę mieli głównie ci, którzy albo przeczytali notkę w sobotniej prasie, albo są jakoś związani z ww. placówką, albo, jak niżej podpisana, rzeczoną tematyką się interesują, więc oko i ucho mają w tym kierunku wyostrzone.

Obowiązki rodzinne nie pozwoliły mi pogrążać się w tym filmowym święcie przez cały weekend, wybraliśmy więc sobie blok filmów zrealizowanych przez łódzki Se-Ma-For i poznańskie Telewizyjne Studio Filmów Animowanych . Zestaw przeróżny, różnorodny, bogaty, pełen cudeniek i perełek, jedynych w swoim rodzaju, pokazujący, że istnieje świat poza Pixarem. Nigdy nie będziemy w stanie konkurować z nimi jeśli chodzi o pieniądze czy możliwości techniczne, jednak wizyjność, kreatywność wizji plastycznych, poetyckość czy wyobraźnia są ogromnym atutem polskiej animacji. Poniżej króciutki opis niektórych obejrzanych dzis filmów:

".!? (Kropka, wykrzyknik, znak zapytania)", reż. J. Adamczuk, M. Ćwiek, 1989. Oparty na pięknym wierszu Wandy Chotomskiej, krótki (sześciominutowy) filmik o tajemniczym sprzedawcy znaków przestankowych: wykrzykników dla generała i jego oficerów, średników dla biednych studentów, czy myślników dla pilnej uczennicy. Tajemniczość, oniryzm, nowatorski rysunek postaci, ale także niewątpliwe walory edukacyjne - gdybym zdecydowała się onegdaj pouczać dziatki w powszechnej szkole miast pełnić nudniejszą lecz niewątpliwie bardziej popłatną funkcję quasi-korpoludka, z całą pewnością wykorzystałabym ten uroczy filmik jako pomoc naukową, przybliżającą zacnej młodzieży tajniki interpunkcji ;-)

"O wielkim wstydzie", reż. J.Adamczak, 1998. Adaptacja jednej z opowieści - bajek filozoficznych Leszka Kołakowskiego z cyklu "13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych". Mroczna opowieść o samotności, odrzuceniu i wyobcowaniu. Czarno-białe, poruszające arcydzieło o wyraźnie pacyfistycznej wymowie - jeden z najbardziej antywojennych ( i antyżołnierskich w ogóle) filmów, jakie widziałam, że niech się Oliver Stone schowa (nie żartuję).

O wielkim wstydzie - kadr z fimu

"W grocie Króla Gór", reż. W.Giersz, 1996. "Ilustracja" fragmentu słynnej suity Peer Gynt Edouarda Griega. Hipnotyczna muzyka i adekwatna do tego animacja.

W grocie Króla Gór - kadr filmu

Niewątpliwym hitem tego przeglądu był Oscarowy "Piotruś i wilk" w reżyserii Suzie Templeton. To jednak materiał na osobną recencję, której się z pewnością szybciutko doczekacie.

niedziela, 26 października 2008, hanyszka
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/10/30 10:36:17
Nawiązując do tematyki Twojego bloga polecam książkę: Rainer Patzlaff "Zastygłe spojrzenie. Fizjologiczne skutki patrzenia na ekran a rozwój dziecka", Kraków, Oficyna wydawnicza "Impuls" 2008. Właśnie zakupiliśmy do naszej biblioteki. Pozdrawiam:)
-
2008/10/31 12:02:57
"Zastygłe spojrzenie"... ?
Madziako - wygląda na to, że chowam asocjalnego, autystycznego somnabulika.
Cóż, jak by to powiedział Benedykt Korczyński, niech jeszcze i to ;-)
-
2008/11/01 18:33:43
Ależ skąd! Źle mnie zrozumiałaś:) Podoba mi się bardzo Twój blog i uważam, że potrzeba takich wiadomości - co dziecko oglądać powinno, a co nie. Po prostu ta książka nawiązuje poniekąd do problematyki, jaką się zajmujesz - opisuje skutki wpatrywania się w ekran przez dziecko. Książka i blog mają wspólny tylko przedmiot badań - dziecko. A i to nie do końca, bo Ciebie bardziej interesuje rodzaj programu czy bajki. Nie chciałam, byś mnie źle zrozumiała:) Pozdrawiam ciepło!
-
2008/11/14 09:59:11
Hanyszko, super jest Twoja recenzja przeglądu! Niedługo Stowarzyszenie Pastwisko.org organizuje pokaz w Suwałkach. Możemy wykorzystać Twoją recenzję? Umieścimy linka do bloga przy recenzji w naszym serwisie. Co Ty na to? Czy możesz się odezwać jakimś e-mailem? wojtek@pastwisko.org Pozdrawiam!
-
2008/11/15 22:43:21
Sspidy - wysłałam maila, pozdrawiam.
-
2009/01/08 14:24:01
zamiast polecać przegląd który może obejrzeć niewiele osób może lepiej kupić i zrecenzować Antologię Polskiej Animacji dla Dzieci.
Link np tutaj:
merlin.pl/Antologia-polskiej-animacji-dla-dzieci_Zenon-Wasilewski-Witold-Giersz-Daniel-Szczechura/browse/product/2,575697.html
-
2009/01/08 21:15:59
@konop - Przegląd obecny był w wielu miastach Polski i obejrzeć go mogło naprawdę sporo ludzi. To po pierwsze. Po drugie, antologię, o której piszesz, mamy i oglądamy, a recenzja się na pewno ukaże.
Po trzecie, jest to mój blog i pozwolisz, że sama będę wybierać tematy i filmy do recenzowania?
-
2009/01/08 21:34:22
"To jest mój blog!" - to po co jest miejsce na komentarze? Ty piszesz co chcesz, ja komentuje tak jak mi się podoba! Ja z sympatii napisałem, a tu zaraz z grubej rury....niemiło!
-
2009/01/09 12:11:10
Konop - naprawdę bardzo mi miło, że tak wnikliwie czytasz mój blog :-) na temat oceny filmów możemy się spierać do woli. Jednak proszę, i jest to również uwaga do Twojego komentarza do notki "maluch na ekranie", powstrzymajmy się od uwag osobistych. Nie znasz mnie i nie wiesz, co, jak i z kim oglądam (skąd podejrzenie, że tylko TVN, i to z dziećmi?). W blogu jest obecna kategoria Wydarzenia i jesli tylko bedę miała mozliwość, to będę takie wydarzenia jak przeglądy czy festiwale opisywać i przedstawiać. Żadna antologia, nawet najlepsza, nie zastąpi wyprawy z dzieckiem do kina. Pozdrawiam.
Locations of visitors to this page